/Materiał z serwisu Związku Polaków na Białorusi/
Posłowie z komisji ds. łączności z Polakami za granicą Sejmu RP nie zostali dzisiaj wpuszczeni na Białoruś.
Sześcioosobowa delegacja miała się spotkać z przedstawicielami ZPB w Grodnie. Na granicy zostali jednak zatrzymani przez służby białoruskie, a w paszporty dyplomatyczne wbito im pieczątki z zakazem wjazdu do kraju.
- Nie poinformowano nas, jakie są powody tego zakazu - zaznaczył przewodniczący sejmowej komisji, Adam Lipiński.
W Grodnie polscy parlamentarzyści mieli szereg zaplanowanych spotkań z działaczami ZPB, w celu bliższego przyjrzenia się aktualnym problemom mniejszości polskiej na Białorusi. W związku z powstałą sytuacją plany musiały zostać skorygowane. Ostatecznie przedstawiciele Sejmu RP spotkali się z delegacją ZPB z p.o. prezesa Związku Anżeliką Orechwo na czele na terenie Polski, w Sokółce.
- Zależało nam na tym, żeby delegacja Sejmu RP dotarła do Grodna, żeby na miejscu polscy parlamentarzyści mogli zobaczyć, jak wygląda obecnie sytuacja z polską mniejszością. Niestety białoruskie władze po raz kolejny pozbawiły polskich polityków takiej możliwości. Mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień, kiedy strona białoruska zacznie w końcu traktować Polskę jako partnera do dialogu, a nie jako obiekt dla nieustających ataków - powiedziała portalowi zpb.org.pl Anżelika Orechwo.















Komentarze
A co do listy. Został na niej umieszczony prezes białoruskiego PEN Clubu, prorządowego. Ale watpię, czy miał on jakikolwiek wpływ na fałszowanie wyborów czy też planowanie akcji pobicia kontrkandydatów Łukaszenki. Nie wpuściliśmy go na pogrzeb Andrzeja Leppera. Parę dni później Longin komołowski, który w ważnych sprawach dla Polaków jechał na Białoruś, nie mógł przekroczyć granicy.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.