Kresy nasze Kresy

Serwis informacyjny o kresach wschodnich

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Wspomnienia z Kresów

WSPOMNIENIA KAZIMIERZA I ANTONINY SIDOROWICZ

WSPOMNIENIA KAZIMIERZA I ANTONINY SIDOROWICZ
Z D. TUROWSKA ZE WSI DOMINOPOL W POW. WŁODZIMIERZ WOŁYŃSKI
NA WOŁYNIU 1930 - 1944

 

Wspomnienia z Kresów

Kuryłówka - majątek w powiecie Oszmiańskim w połowie drogi między Wilnem i Mińskiem. Należał do mojej rodziny od niepamiętnych czasów i w swojej podstawie obejmował teren 870 h, w tym 570 h lasu mieszanego. Niestety, wielorodność wśród przodków doprowadzała, co pokolenie, do podziałów.

 

Dzieciństwo na Kresach... Holaki k. Fastowa Uher k. Chełma

Urodziłem się na Ukrainie w Holakach1 i zostałem ochrzczony w miejscowej parafii.2 Ale że w byłej “Kongresówce” obowiązywał “nowy styl”, czyli “kalendarz gregoriański”, przeto metryka moja we wszystkich papierach wystawianych w miejscu zamieszkania w byłej “Kongresówce” opiewała na 06.01.1880 roku, co według starego stylu odpowiadało dacie 24.12.1879 roku. (...)

 

Hela powtórnie ochrzczona

Władysław Białowąs posiłkując się własną pamięcią, wspomnieniami ojca, starszej siostry, dalszych krewnych i znajomych pisze o tragicznych losach polskich mieszkańców Ihrowicy – wsi na Kresach Wschodnich. W lutym 1940 roku polskich ihrowiczan wywieziono na Sybir.

 

Wspomnienie o "Żabie"

Los postawił na mojej drodze życiowej Leszka Żułkosia.
Dziwny to był przypadek, który miał początek na ławie szkolnej Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego im. Hugona Kołłątaja w Łucku, siedzieliśmy razem.

 

Podróż z Kresów do Złocieńca - wspomnienie

Mieszkaliśmy w gminie Różana powiat Kossów Poleski (dziś Białoruś). Mieliśmy 25-hektarowe gospodarstwo, dom, zabudowania gospodarcze, sad, ogród i podwórze zajmowały ponad hektar. Miałem wówczas 15 lat. Jechałem ze starszym bratem i rodzicami.

 

Wspomnienia kresowiaków. Uciekłam przed siekierą.

Irena Majewska wraz z całą rodziną uciekała z Ukrainy do Poznania. Rosjanie nie zatrzymali tam jednak pociągu. Wyrzucili ich dopiero na małej stacji na północy Polski. Rano okazało się, że to Risenburg (Prabuty). Był rok 1945. Mieli tam zostać na chwilę, tymczasem tu znaleźli swoje miejsce na ziemi.

 

Tułaczka spod Tarnopola, przez Śląsk, prawie nad morze

Był 1944 rok, kończyła się wojna, a do naszego domu przywieźli rodzinę Łemków. Wprowadzili się do drugiego pokoju. Było ich razem dziewięć osób. Ani słowa po polsku, ani my po ichniemu. Chcieli chleba, ale mama im powiedziała, że u nas chleba już dawno nie ma.

 


Strona 1 z 5