WSPOMNIENIA KAZIMIERZA I ANTONINY SIDOROWICZ
środa, 11 maja 2011 14:11
Sławomir Tomasz Roch
WSPOMNIENIA KAZIMIERZA I ANTONINY SIDOROWICZ Z D. TUROWSKA ZE WSI DOMINOPOL W POW. WŁODZIMIERZ WOŁYŃSKI NA WOŁYNIU 1930 - 1944
Wspomnienia z Kresów
niedziela, 15 maja 2011 13:06
Bogusław Szarwiło
Kuryłówka - majątek w powiecie Oszmiańskim w połowie drogi między Wilnem i Mińskiem. Należał do mojej rodziny od niepamiętnych czasów i w swojej podstawie obejmował teren 870 h, w tym 570 h lasu mieszanego. Niestety, wielorodność wśród przodków doprowadzała, co pokolenie, do podziałów.
Dzieciństwo na Kresach... Holaki k. Fastowa Uher k. Chełma
sobota, 21 maja 2011 01:00
Bogusław Szarwiło
Urodziłem się na Ukrainie w Holakach1 i zostałem ochrzczony w miejscowej parafii.2 Ale że w byłej “Kongresówce” obowiązywał “nowy styl”, czyli “kalendarz gregoriański”, przeto metryka moja we wszystkich papierach wystawianych w miejscu zamieszkania w byłej “Kongresówce” opiewała na 06.01.1880 roku, co według starego stylu odpowiadało dacie 24.12.1879 roku. (...)
Hela powtórnie ochrzczona
sobota, 21 maja 2011 21:41
Władysław Białowąs
Władysław Białowąs posiłkując się własną pamięcią, wspomnieniami ojca, starszej siostry, dalszych krewnych i znajomych pisze o tragicznych losach polskich mieszkańców Ihrowicy – wsi na Kresach Wschodnich. W lutym 1940 roku polskich ihrowiczan wywieziono na Sybir.
|
Wspomnienie o "Żabie"
środa, 11 maja 2011 14:18
Aleksander Frostowicz
Los postawił na mojej drodze życiowej Leszka Żułkosia. Dziwny to był przypadek, który miał początek na ławie szkolnej Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego im. Hugona Kołłątaja w Łucku, siedzieliśmy razem.
Podróż z Kresów do Złocieńca - wspomnienie
niedziela, 15 maja 2011 21:26
Bogusław Szarwiło
Mieszkaliśmy w gminie Różana powiat Kossów Poleski (dziś Białoruś). Mieliśmy 25-hektarowe gospodarstwo, dom, zabudowania gospodarcze, sad, ogród i podwórze zajmowały ponad hektar. Miałem wówczas 15 lat. Jechałem ze starszym bratem i rodzicami.
Wspomnienia kresowiaków. Uciekłam przed siekierą.
sobota, 21 maja 2011 20:29
Bogusław Szarwiło
Irena Majewska wraz z całą rodziną uciekała z Ukrainy do Poznania. Rosjanie nie zatrzymali tam jednak pociągu. Wyrzucili ich dopiero na małej stacji na północy Polski. Rano okazało się, że to Risenburg (Prabuty). Był rok 1945. Mieli tam zostać na chwilę, tymczasem tu znaleźli swoje miejsce na ziemi.
Tułaczka spod Tarnopola, przez Śląsk, prawie nad morze
niedziela, 22 maja 2011 01:00
Bogusław Szarwiło
Był 1944 rok, kończyła się wojna, a do naszego domu przywieźli rodzinę Łemków. Wprowadzili się do drugiego pokoju. Było ich razem dziewięć osób. Ani słowa po polsku, ani my po ichniemu. Chcieli chleba, ale mama im powiedziała, że u nas chleba już dawno nie ma.
|